Kiedy pacjenci wydają mniej na niechcianą operację, zdrowie grupowe nie traci pieniędzy

Kiedy pacjenci wydają mniej na niechcianą operację, zdrowie grupowe nie traci pieniędzy

Ale nowe badanie systemu szpitalnego w stanie Waszyngton powinno być silnym sygnałem dla innych systemów szpitalnych, że wdrożenie jest możliwe, a wspólne podejmowanie decyzji i pomoce w podejmowaniu decyzji przez pacjentów są tak samo potężne, jak się spodziewaliśmy. Wkrótce pacjenci zrozumieją ich skutki, a szpitale, które nie korzystają z pomocy w podejmowaniu decyzji, ryzykują pozostaniem w tyle.

Ustawodawca waszyngtoński uznał już w 2007 r., że pomoce w podejmowaniu decyzji są cennym narzędziem poprawy opieki medycznej poprzez pomaganie pacjentom w podejmowaniu lepszych decyzji. Przyjęli prawo zapewniające większą ochronę prawną dostawcom, którzy korzystają ze wspólnego podejmowania decyzji, zamiast standardowej świadomej zgody, a prawo to wymagało od państwa zbadania skutków wspólnego podejmowania decyzji. W ramach tego badania, Group Health Cooperative (zintegrowany system ubezpieczeniowy i szpitalny) zapewniła wszystkim 660 000 swoim pacjentom dostęp do pomocy w podejmowaniu decyzji, gdy rozważali którąkolwiek z kilkunastu terapii wrażliwych na preferencje. Sprawili również, że wszyscy lekarze i personel obserwowali pomoce decyzyjne i informowali lekarzy o tym, ilu ich pacjentów wybiera operację.

Jeśli wspólne podejmowanie decyzji jest tak wspaniałe, dlaczego nie używamy go już w każdym szpitalu i gabinecie lekarskim?

Wyniki były uderzające. Artykuł, opublikowany we wrześniowym wydaniu Health Affairs, dotyczy dwóch zabiegów ortopedycznych – endoprotezoplastyki stawu kolanowego i biodrowego w przypadku zapalenia stawów tych stawów. W ciągu półtora roku bezpośrednio po wprowadzeniu pomocy decyzyjnych odsetek alloplastyk stawu biodrowego spadł o ponad 25%; Wymiana stawu kolanowego spadła o 38%. Całkowite wydatki spadły o 21% na pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawu biodrowego io 12% na pacjentów z kolanem – nie tylko na tych pacjentów, którzy pominęli operację, ale na całą badaną populację. To znacznie ponad 1000 dolarów rocznie prawdziwych oszczędności medycznych – pieniądze, które można wydać na coś zupełnie innego, a nie tylko przerzucić je od jednego płatnika do drugiego.

Pozwólcie, że podkreślmy coś z tego ostatniego akapitu: ponad jedna czwarta pacjentów nie zdecydowała się na operację, gdy zostali lepiej poinformowani. Patrząc z tej jednej strony, to wspaniała wiadomość: możemy zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy i poprawić sytuację pacjentów, po prostu lepiej wykonując planową operację. Ale jest to również złośliwe oskarżenie naszych obecnych praktyk: każdego dnia nie korzystamy z pomocy w podejmowaniu decyzji, nasz system medyczny świadomie naraża pacjentów na ryzyko błędu niewłaściwego pacjenta.

Jeśli wspólne podejmowanie decyzji jest tak wspaniałe, dlaczego nie używamy go już w każdym szpitalu i gabinecie lekarskim?

Odpowiedzi nie są ani satysfakcjonujące, ani przyjemne. Najważniejszy powód powinien być oczywisty: sposób, w jaki finansujemy opiekę zdrowotną, ma na celu nagradzanie robienia więcej, a nie czynienia dobra. Dotyczy to zwłaszcza operacji planowych. Group Health było w stanie zarabiać pieniądze, korzystając z pomocy w podejmowaniu decyzji w celu poprawy opieki, ponieważ są one zintegrowanym ubezpieczycielem i systemem porodowym. Kiedy pacjenci wydają mniej na niechcianą operację, Group Health nie traci pieniędzy. Podobnie wszyscy lekarze Grupy Zdrowia otrzymują wynagrodzenie, więc ich chirurdzy otrzymują taką samą kwotę, niezależnie od tego, czy ich pacjenci przechodzą wiele operacji, czy nie. Większość organizacji opieki zdrowotnej nie działa jednak w ten sposób – lekarze i instytucje otrzymują wynagrodzenie w formie opłaty za usługę, co oznacza, że ​​pobierają więcej pieniędzy, gdy wykonują więcej procedur.

Zmiana tego systemu płatności będzie trudna, ale trzeba to zrobić, ponieważ opłata za usługę nie tylko sprawia, że ​​wydajemy więcej pieniędzy niż potrzebujemy na dobrą opiekę – w rzeczywistości pogarsza nasz system medyczny.

Wspólne podejmowanie decyzji nie jest jedyną technologią hamowaną przez złe zachęty finansowe. Jak wspomnieliśmy wcześniej, szczupłe zarządzanie jest niezwykle skuteczne w ograniczaniu zarówno odpadów procesowych, jak i nadmiernego zużycia w wielu systemach szpitalnych w całym kraju. Jednak system płatności nadal zmusza systemy, które eliminują powielające się testy i niepotrzebne zabiegi, na ryzyko utraty potrzebnych przychodów. O wiele łatwiej jest kontynuować leczenie pacjentów nadmiernie i nadal otrzymywać za to wynagrodzenie. Potrzebujemy systemu, który wynagradza przedsiębiorców za eliminację marnotrawstwa, a także nagradza ich za dawanie nam nowych możliwości. Nie wykorzystujemy w pełni technologii, którą posiadamy, dopóki nie użyjemy jej tylko tam, gdzie działa.

Mimo coraz większego wpływu na opiekę, internetowe zasoby zdrowotne powinny być brane tym, czym są: w powijakach.

[superfantastyczne/Flickr]

Przed internetem, lekarze i klinicyści dzierżyli wiedzę i władzę, a pacjenci biernie czekali na swoją diagnozę. Do 2012 roku Internet zmienił relacje między pacjentem a lekarzami. Wielu pacjentów, poinformowanych i zainspirowanych przez strony internetowe poświęcone zdrowiu, bada własne objawy i często wchodzi do gabinetu lekarskiego wiedząc, jakie pytania zadać. Niektórzy lekarze, uznając korzyści płynące z tych stron internetowych, kwestionują ich ogólny efekt i prawdziwość.

Ci lekarze twierdzą, że strony internetowe dotyczące zdrowia mogą być niedokładne, niekompletne lub nieaktualne, a pacjenci mogą być wprowadzani w błąd podczas samodzielnej diagnozy. Jak korzystne są Web MD, Everyday Health i inne witryny, a jak sceptyczni powinni być konsumenci?

Nielsen poinformował, że w lipcu tego roku 97,5 miliona Amerykanów (prawie jedna z trzech dorosłych osób) korzystało ze stron internetowych poświęconych zdrowiu w celu uzyskania informacji. Najpopularniejsza z nich, Web MD Health Network, przyciągała miesięcznie 25,2 mln odwiedzających. Tuż za nimi Everyday Health Network odnotował 23,4 mln, a Livestrong 11,8 mln.

Perskin powiedział, że jeden na 20 jego pacjentów cierpiących na skrajne zmęczenie odwiedza witryny i dochodzi do wniosku, że ma toczeń.

Susannah Fox, zastępca dyrektora projektu internetowego Pew Research Center, która nadzorowała jego 2011 rok "Opieka zdrowotna peer-to-peer" badanie na temat chorób przewlekłych i korzystania ze zdrowia w Internecie, mówi: "Ludzie często korzystają z Internetu przed wizytą u lekarza i po wizycie u lekarza, przygotowując się do wizyty lub dochodząc do siebie po wizycie u lekarza." Pacjenci przeszukują internet w celu zapoznania się z terminami medycznymi, uzyskania informacji o lekach lub pytań badawczych, których zaniedbali zadać swojemu lekarzowi lub pielęgniarce. W wielu przypadkach konsumenci szukają materiałów w imieniu kogoś innego (matek, małżonków, przyjaciół).

Konsumenci minimalizują swój niepokój, badając dane dotyczące drobnych dolegliwości, takich jak odruchy żołądkowe i rozstrój żołądka lub choroby przewlekłe, takie jak rak i cukrzyca. Pacjenci mówią Pew Center, "To sposób na przeskoczenie z pola pierwszego do pola piątego," mówi Lis. Zamiast wchodzić do gabinetu lekarskiego bez informacji i jak na pustą stronę, pacjent bada Web MD i Everyday Health, aby uchwycić ogólne poczucie skutków choroby, jej pochodzenia i leczenia. "Zamiast doznać szoku związanego z diagnozą, mogą zacząć przepracować to w domu," Fox zapewnia.

W badaniach Pew Research obejmujących ostatnią dekadę 33 procent respondentów twierdzi, że internetowe witryny poświęcone zdrowiu są pomocne, a tylko 3% zostało przez nie uszkodzonych.

Więcej o technikach zdrowotnych

Niezwykle osobisty komputer: cyfrowa przyszłość zdrowia psychicznego Baza danych wszelkiej wiedzy medycznej Czy chciałbyś widzieć wszystko, co pisze o Tobie Twój lekarz?

Jednak dążenie biznesowe do generowania ogromnej liczby czytelników na tych stronach również osłabiło zawartość. Niektóre artykuły na temat Web MD i Everyday Health są pisane jak zgryźliwe historie w błyszczących czasopismach, podkreślając skwierczenie nad treścią. Web MD’s "22 najlepsze porady dietetyczne" oraz "19 żenujących męskich części ciała," które oferują wskazówki, takie jak ostrożny wybór przekąsek na noc, dodawanie przypraw do posiłków w celu zmniejszenia spożycia i unikanie brzuszków piwnych, nie są poradami, które można uzyskać z uznanych źródeł medycznych, takich jak, powiedzmy, Dziennik Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego (JAMA).

Dr Michael Smith, główny redaktor medyczny w Web MD, postrzega ekspansję w stylu życia jako siłę, a nie ograniczenie. Po zbadaniu zapalenia stawów lub problemów z sercem publiczność zaczęła "otwarcie się na urodę, zdrowie, kondycję i rodzinę. Naszym celem jest inspirowanie naszych odbiorców informacjami, które pomogą Ci żyć zdrowym stylem życia."

W artykule na "22 najlepsze porady dietetyczne," Każda rekomendacja ma podstawy naukowe, nawet ta dotycząca doprawiania jedzenia w celu zmniejszenia apetytu, mówi Smith. Smith sugeruje, że jeśli badania pokazują, że dwie trzecie Amerykanów jest otyłych, artykuły zawierające konkretne wskazówki dotyczące ograniczenia spożycia żywności mogą mieć znaczenie. W artykule wymieniono źródła i, w niektórych przypadkach, badania, choć często cytuje się rzeczników organizacji takich jak American Dietatic Assocation. Nadal trudno jest dokładnie wiedzieć, jakie badania przeprowadzono na temat sposobu odżywiania "aromatyczne jedzenie?" zmniejsza apetyt po przeczytaniu artykułu, chociaż w kolejnym wywiadzie Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyków stwierdziło, że Purdue University przeprowadził badanie z 2011 r. na 25 osobach, które wykazały, że spożywanie czerwonej papryki może pomóc ograniczyć apetyt.

w odróżnieniu JAMA, który jest skierowany do lekarzy i naukowców, większość stron jest pisana dla masowego odbiorcy w atrakcyjnej prozie. "Nasi wewnętrzni pisarze, redaktorzy i lekarze są przeszkoleni w rozszyfrowywaniu tych złożonych problemów zdrowotnych i komunikowaniu ich prostym językiem świeckim odbiorcom zdrowia," – mówi Smith.

W rzeczywistości czytelnicy zwykle nie odwiedzają jednej witryny, ale sprawdzają wiele, wyjaśnia Paul Slavin, dyrektor generalny Global News w Everyday Health Inc i były producent wiadomości ABC-TV. "Dajemy im informacje, aby kopać głębiej," on mówi. Informacje nie przytłaczają ich i są łatwo przyswajalne. Powiedział, że większość użytkowników zaczyna od Web MD w celu wstępnej diagnozy, a następnie zwraca się do Everyday Health, aby uzyskać dodatkowe informacje, gdy pacjent posuwa się naprzód. Everyday Health prowadzi 25 różnych stron internetowych, w tym współpracuje na stronie Mayo Clinic Health i prowadzi MedPage Today, która jest skierowana do profesjonalistów medycznych, a każdy artykuł jest recenzowany przez lekarza z University of Pennsylvania.

Slavin mówi, że jego docelowi odbiorcy są często "Mama Naczelnego Lekarza Zdrowia – ta, która najwięcej uwagi przywiązuje do zdrowia rodziny, każe ludziom chodzić do lekarza, Sanderves jako decydent."

Dostawcy usług medycznych, społeczności lokalne i publiczny ruch odnowy biologicznej Zobacz pełny zasięg

Na pytanie, dlaczego artykuł dotyczący codziennego zdrowia podczas fali upałów, "Matka natura dostarcza falę upałów" doradza "jeść lody" oraz "picie napojów z błotem" kiedy starsi umierali z wycieńczenia, Slavin broni tego, mówiąc, że strona zawiera kilka artykułów na temat ciepła i nawodnienia. "Jesteśmy jak gazeta ogólnego zainteresowania; niektóre rzeczy sięgają głębiej niż inne." Konsumenci mogą wybierać porady, których potrzebują.

Zdrowie codzienne i jego różne pojazdy "oferować 360 stopni informacji zdrowotnej, dla konsumenta i pracownika służby zdrowia," — zapewnia Slavin.

Niemniej jednak lekarze sceptycznie podchodzą do wpływu większości witryn internetowych na pacjentów. Michael H. Perskin, adiunkt medycyny wewnętrznej w Centrum Medycznym NYU Langone, kwestionuje prawdziwość danych online. Pyta, kto pisze artykuły na stronach internetowych i jacy lekarze przeglądają dane. "Czy płacą lekarzowi? Czy on jest facetem na pełen etat? Ile czasu zajmuje przegląd?" Perskin mówi, że pacjenci informują go o najnowszym lekarstwie, o którym właśnie przeczytali w Internecie, który według niego może mieć 15 lat, co świadczy o braku aktualności na niektórych stronach. Smith odpowiada, że ​​każda historia jest sprawdzana przez lekarza dyplomowanego.

Kiedy pacjenci przeprowadzają własne badania nad złożonymi chorobami, często są źle poinformowani. Perskin powiedział, że jeden na 20 jego pacjentów cierpiących na skrajne zmęczenie odwiedza witryny i dochodzi do wniosku, że ma toczeń. Perskin twierdzi, że prawie wszystkie z nich są nieprawidłowe i tylko jeden na 500 pacjentów z tymi objawami cierpi na toczeń. Niemniej jednak, jak mówi, w wielu przypadkach prowadzenie badań edukuje konsumentów, sprawia, że ​​są bardziej poinformowani i zadają lepsze pytania.

Kolejnym ryzykiem konsumenckim jest myślenie, że internet natychmiast rozwiąże ich problemy, a zamiast tego "przegapić szansę na postawienie diagnozy w odpowiednim czasie," mówi Perskin. Pacjent z silnymi bólami w klatce piersiowej powinien zadzwonić pod numer 911, nie przeprowadzając obszernego wyszukiwania w Internecie, które może przyczynić się do opóźnienia w uzyskaniu pomocy i możliwości śmierci.

Arnold Wald, profesor w Wisconsin School of Medicine i specjalista gastroenterologii, mówi, że pacjenci mogą łatwo wpaść w pułapki, jeśli polegają wyłącznie na sieci. Mówi, że wielu pacjentów produktopinie.top korzysta ze stron internetowych "bez filtra" sposób, postępuj zgodnie z jego radą, bez konsultacji z lekarzem. "Jeśli przeczytam artykuł na temat prawny, chciałbym porozmawiać z prawnikiem," Wald podsumowuje.

Rzeczywiście, zarówno czytelnicy WebMD, jak i Everyday Health powinni konsultować się z pracownikami służby zdrowia. Web MD zaleca, aby "Zawsze należy zasięgnąć porady lekarza lub innego wykwalifikowanego pracownika służby zdrowia." Jednak jego misją jest zapewnienie "najbardziej obiektywne, wiarygodne i dokładne informacje dotyczące zdrowia." Ale czy tak jest?

Wald mówi, że pacjenci muszą sceptycznie podchodzić do tych witryn medycznych i nie brać wszystkiego, co publikuje na stronie, jako fakt lub ewangelię. Na przykład, mówi nagłówek artykułu o zdrowiu w Web MD z 30 sierpnia 2012 r.: "Linzess łagodzi zaparcia, ból w zespole jelita drażliwego" wprowadza w błąd i zaprzecza informacjom zawartym w artykule (cytowany jest w nim Wald). Artykuł wyraźnie stwierdza, że ​​tylko jeden na pięciu pacjentów stosujących Linzess powraca do normalnego wypróżnienia. Mimo że artykuł Web MD został zrecenzowany przez lekarkę Louise Chang, Wald twierdzi, że nie wskazuje na jej specjalizację (jest internistą). Smith twierdzi, że nie ma lekarstwa na zespół jelita drażliwego, a jeśli 20 procent pacjentów ma poprawę objawów, to nagłówek jest uzasadniony.

Wald mówi, że strony internetowe dotyczące zdrowia odgrywają pewną rolę, dostarczając wiedzy ogólnej, "ale nic nie zastąpi opieki medycznej ani spersonalizowanych ocen. Dziesięć różnych osób będzie miało chorobę X, ale każda ma dziesięć różnych chorób w zależności od ich konkretnych objawów."

Podczas gdy większość konsumentów korzysta z witryn zdrowotnych z powodu bezpośredniego problemu medycznego, takiego jak gorączka w środku nocy lub chore dziecko, osoby z chorobami przewlekłymi znajdują pocieszenie i wsparcie w grupach rówieśniczych. "Kiedy jesteś osaczony, niektórzy wychodzą do walki i używają Internetu jako tajnej broni," powiedział Fox.

Na przykład pacjenci już otrzymujący leczenie raka mogą z doświadczenia mówić o radzeniu sobie z chorobą w sposób, którego lekarze często nie potrafią. "Jeśli ktoś przeszedł operację i może powiedzieć, czego się spodziewać w zakresie przygotowania i powrotu do zdrowia, to nawet lepiej niż lekarz wykonujący operację," mówi Lis. Czasami pomoc wykracza poza poradę medyczną. Wiedza, że ​​stół rentgenowski będzie zimny, może pomóc pacjentowi przynieść koc lub dodatkową poduszkę po operacji, aby zapewnić wystarczający odpoczynek.

Ale dla lekarzy takich jak Perskin, dowód jest zawsze w badaniach i jak dotąd niewiele zrobiono w sprawie wpływu tych stron internetowych. Dlatego mówi, że strony internetowe dotyczące zdrowia nie zostały włączone do programu nauczania NYU Medical School. Perskin mówi: "Medycyna jest przedsięwzięciem konserwatywnym. Badania nie zostały jeszcze wykonane," i jego zdaniem strony internetowe są dopiero w powijakach.